poniedziałek, 2 lipca 2012

Jak zaplanować pierwsze dni po przygarnięciu psa ze schroniska?

Pushek00 - jeden z moich widzów - zadał pytanie jak sprawić, aby pierwsze dni dla psiaka jakiego planuje przygarnąć ze schroniska były dla niego jak najbardziej przyjemne i bezstresowe. Natchnęło mnie to do napisania o psach ze schroniska, opisania jak to wygląda z ich perspektywy oraz co możemy zrobić aby zdobyć ich zaufanie. 

Do schronisk trafiają przeróżne czworonogi, jedne z ulicy po której błąkały się od szczeniaka, inne spędzające dużą część życia na kolanach ukochanego właściciela po jego śmierci są oddawane właśnie tam... Są też takie które okazały się nieudanym "prezentem" pod choinkę, komunię czy urodziny dla dziecka, a gdy pupil urósł, zbliżają się wakacje, już nikt się nim nie interesuje, zaczyna stanowić problem, którego należy się pozbyć. W schroniskach możemy świetnie zaobserwować jaka obecnie panuje "moda" na psy, jakie rasy ludzie wybierają najchętniej, często nie mając pojęcia o jej potrzebach i pierwotnym przeznaczeniu. Zazwyczaj są to psy z pseudohodowli, w typie danej rasy, obecnie w schroniskach możemy zobaczyć te w typie Labradora, Goldena, Amstafa, Beagla oraz wiele malutkich pieseczków, które miały być Yorkiem, Shih Tzu, Maltańczykiem, Chihuahua bądź mixem różnych miniaturowych ras. Oprócz tych "rasowych" w schroniskach możemy znaleźć mnóstwo przeróżnej maści, wielkości, długości sierści kundelków, których historie także są bardzo różne.
Każdy psiak inaczej znosi przebywanie w warunkach schroniskowych, jedne całkowicie się zamykają, wydaje się że chcą się schować przed całym złym światem jaki je otacza, przestają jeść, są atakowane przez inne psy z boksu... Inne radzą sobie nieco lepiej, pozwalają się dotykać, można je wyprowadzić na spacer, jednak wydaje się że cały czas są jakby nieobecne, ciężko z nimi nawiązać kontakt, nie podejmują zabawy ani z człowiekiem ani z innym psem, po prostu egzystują, z dnia na dzień... aby przeżyć... Jest też grupa psiaków które mimo tego co je spotkało, mimo że przyszło im żyć w tak okropnych warunkach, nie tracą wiary w ludzi, domagają się choćby chwili uwagi, kontaktu z człowiekiem. Każdy z wyżej opisanych psów może okazać się całkowicie inny gdy weźmiemy go do domu. Tak jak zamknięte ziarenko, porzucone, leżące gdzieś na uboczu, na suchej ziemi, gdy tylko dostanie to czego potrzebuje, trochę wody, słońca, ciepła, wtedy dumnie pokaże jak pięknym może być kwiatem, drzewem, czy inną roślinką. To samo dzieje się z psem, zamkniętym w sobie, zapomnianym jak to ziarenko... Gdy pies poczuje że codziennie dostaje miskę z jedzeniem, zawsze ma świeżą wodę, przytulne miejsce do spania w spokojnym miejscu, a na dodatek coś najwspanialszego czyli kochającego właściciela, zabierającego go codziennie na spacery w nowe miejsca, dającego mnóstwo miłości, pieszczot, uwagi.  Wtedy już po paru dniach będziemy mogli zobaczyć jak pięknie rozkwita, jak zaczyna się otwierać na świat, pokazywać jaki jest na prawdę. 
Jak zatem pielęgnować naszą relację, co zrobić aby nasz nowy czworonożny domownik zaufał nam, stał się otwarty i przyjacielski?
Możemy zacząć przygotowania zanim jeszcze psiak pojawi się u nas. Musimy zakupić dla niego niezbędne rzeczy jak: miski na wodę i karmę, wygodne wystarczająco duże legowisko z kocykiem, 3 metrową zwykłą smycz, dobrze dopasowane szelki. Zastanowić się w jaki sposób chcemy go karmić, czy sami będziemy przygotowywać mu jedzenie czy wybieramy suchą karmę. Jeżeli nie mamy czasu na przygotowywanie psu pełnowartościowych posiłków to lepiej wybrać tą drugą opcję, na rynku obecnie jest bardzo dużo firm oferujących karmy bardzo dobrej jakości, z dużą ilością mięsa, warzyw, owoców i bardzo niską zawartością zbóż bądź całkowicie ich pozbawionych. Możemy też zakupić klatkę, która będzie stanowiła bezpieczne schronienie dla pupila.
Teraz jak wybrać psa? Na którego się zdecydować? Pewnie u części z Was przed wizytą w schronisku lub na samą myśl o tym pojawiają się myśli że to niesprawiedliwe, że te wszystkie psiaki byście chcieli przygarnąć, a Wy wybieracie tylko jednego... Oczywiście to prawda, życie nie jest sprawiedliwe i świata nie zmienimy, zawsze będą psy w schroniskach, zawsze będą potrzebujące zwierzaki i nie zawsze te które potrzebują tej pomocy najbardziej będą uzyskiwały ją w pierwszej kolejności... Jednak ja polecam zmianę podejścia i spojrzenie na to w ten sposób, że biorąc jednego psa, dając mu nowe lepsze życie, nowy dom, naszą opiekę i zainteresowanie, dla niego właśnie zmieniliśmy cały świat.
W schronisku warto porozmawiać z pracownikami, którzy codziennie karmią psy, przebywają z nimi chwilę, bądź wolontariuszy, którzy wyprowadzają je na spacery, karmią, wykonują proste zabiegi pielęgnacyjne. Zazwyczaj posiadają oni wiedzę na temat tego jak zachowuje się dany psiak, widzieli go już w różnych sytuacjach, wiedzą jak zachowuje się poza boksem, jakie są jego relacje z innymi psami, ludźmi.
Wybierając psa starajcie się nie kierować tylko emocjami, pomyślcie co na prawdę możecie mu zapewnić, jak wiele możecie mu dać, a także czy jesteście w stanie podołać wszelkim problemom jakie mogą się pojawić, czy się wtedy nie poddacie. Dlatego jeżeli ma to być Twój pierwszy pies, bądź psy zawsze były w Twoim domu, ale nie masz zbyt wielkiego doświadczenia w ich wychowaniu, szkoleniu to najlepiej wybierz tego który w opinii wolontariuszy lub pracowników schroniska sprawia najmniej problemów, nie jest agresywny, lękliwy, dogaduje się z innymi zwierzętami, nie boi się ludzi.
Zastanów się też czy chcesz psa młodego czy starszego. Z moich obserwacji wynika że psiaki powyżej 3 roku życia z każdą kolejną wiosną mają coraz mniejsze szanse na znalezienie domu... Myślę że dzieje się to dlatego że w powszechnej opinii uważa się, że psa dorosłego już nie da się niczego nauczyć, a tym bardziej zmienić jego dotychczasowych zachowań. Oczywiście jest to totalną bzdurą, czego dowody możecie znaleźć na moim kanale gdzie nadal uczę nowych rzeczy moją już prawie 10 letnią suczkę Zuzię. Psy są zdolne do nauki przez całe swoje życie. Wybierając psa dorosłego nie będziesz musiał mu poświęcić aż tyle czasu co szczeniaczkowi, który musi wychodzić na dwór nawet co godzinę, potrzebuje dużo uwagi, należy go nauczyć zachowywania czystości, częściej odwiedzać weterynarza oraz zapewnić mu odpowiednią socjalizację. Nie oznacza to jednak że dorosły pies nie potrzebuje naszego czasu, ale nie jest po prostu tak absorbujący ja szczenie. Jeżeli chcesz czworonożnego przyjaciela, który jest już nieco spokojniejszy warto też zastanowić się nad pieskami starszymi czyli w wieku od 7 lat wzwyż, wydaje się że to stary psiak, jednak  dla wielu psów, zwłaszcza tych mniejszych kundelków to nawet nie połowa życia i wcale nie chcą wylegiwać się całymi dniami na kanapie więc nadal chętnie będą towarzyszyły w długich spacerach.
Jeżeli decyzja już zapadła którego psa chcesz wziąć, warto wcześniej odwiedzić go parę razy w schronisku, pospacerować z nim jeżeli to możliwe, aby upewnić się że jesteście dla siebie stworzeni :) dzięki temu nie będziesz taki obcy dla psa. Jeżeli mieszkasz dość daleko od schroniska warto przyjechać po psa autem, nie ma sensu narażać go w pierwszym dniu waszego nowego wspólnego życia na uroki przejażdżki komunikacją miejską. Weź ze sobą wcześniej kupione szelki i smycz oraz kocyk. Po wyjściu ze schroniska, pozwól psu powęszyć, załatwić swoje potrzeby, możesz się z nim chwilę pobawić jeżeli wykazuje do tego chęć i udajcie się w stronę auta. Możliwe że pies którego wybrałeś nigdy nie jechał autem, więc zadbaj o to aby pierwsza przejażdżka nie okazała się koszmarem. Wyłóż kocyk na miejscu gdzie ma siedzieć pies, możesz też kupić specjalny pas aby przypiąć go. Otwórz drzwi i pozwól psu powąchać wnętrze auta, pooglądać je z każdej strony, wrzuć smakołyk do środka, raz, drugi, następie zachęć go aby wskoczył, możesz mu w tym nieco pomóc, podciągając jego tyłeczek ;) gdy już znajdzie się w środku także go nagródź. Zapal silnik, też podaj psu smakołyk, bo gdy nie jechał nigdy autem może zrobić bardzo zdziwioną i zaniepokojoną minę. Powoli rusz, jeżeli ktoś jedzie z Tobą poproś aby podawał psu co jakiś czas smakołyk, ważne aby było to coś wyjątkowo pysznego, ponieważ gdy pies będzie zestresowany może nie być zainteresowany zwykłym suchym smakołykiem. Jedź ostrożnie i powoli, nie hamuj gwałtownie, ruszaj delikatnie. Gdy dojedziesz na miejsce także możesz się przejść z psem po okolicy na krótki spacerek, aby nieco się zrelaksował, powęszył, poznał okolicę. Wchodząc do domu/mieszkania mów do niego wesołym, spokojnym głosem, nie piskliwym, zachęcaj go do wejścia do kolejnych pomieszczeń, możesz już wcześniej porozrzucać smakołyki po domu, aby w każdym pokoju znalazł niespodziankę. Pokaż psu gdzie są jego miski, legowisko. Jeżeli nie mieszkasz sam, pozwól się przywitać mu z każdym z domowników. Aby przeprowadzić to sprawnie, niech dana osoba kucnie, ustawi się bokiem do psa, niech nie patrzy na niego, wystawi jedynie dłoń ze smakołykiem, aby pies mógł sam zdecydować kiedy podejdzie i na jak blisko oraz jak szybko chce skracać dystans. Możesz też użyć psich feromonów kojących D.A.P. jest to dyfuzor który wpinamy do kontaktu, uwalnia on feromony sprawiające że pies łatwiej odnajduje się w nowych sytuacjach, dodają mu otuchy, pomagają chronić przed stanem niepokoju i niepewności. Jest to oczywiście jedynie środek wspomagający, nie można oczekiwać spektakularnych efektów, jednak na pewno nie zaszkodzi go użyć. Pierwszy dzień z psem postaraj się spędzić spokojnie, w domu, możesz urządzać mu zabawy węchowe, ,ćwiczyć proste komendy, te dwie czynności pobudzają pracę umysłu, a to również sprawi ze pies się uspokoi a więź miedzy wami zacznie się zacieśniać. Jeżeli to możliwe dobrze by było aby przez pierwszych parę dni nie zostawiać psa samego na długie godziny. Nie chodzi o to aby przebywać z psem 24h na dobę, ale dzięki temu że masz wolny czas możesz stopniowo przeprowadzać naukę zostawania samemu w domu. Już drugiego dnia zostawiaj psa samego na parę minut, oczywiście rób wszystko tak jakbyś wychodził na prawdę, możesz się przespacerować do sklepu i wrócić. Zostaw włączona kamerę aby po powrocie zobaczyć jak psina zachowuje się gdy wychodzisz, czy jest spokojny, czy odczuwa lęk. Wiedząc to, w kolejnych dniach możesz popracować nad tym aby Twoje wychodzenie z domu stało się dla pupila czymś bardziej neutralnym. Aby to zrobić zostawiaj mu różne zabawki, jak zrobić zabawki domowej roboty możesz zobaczyć tutaj: http://www.youtube.com/watch?v=6oCXtoonyns O tym jak przyzwyczajać psa do zostawania samemu będzie oddzielny post.
Kolejna ważna rzecz to aby od pierwszego już dnia, wprowadzić zasady do jakich chcemy aby dostosował się nasz pies. Od początku ucz go chodzenia na luźnej smyczy, nie pozwalaj gonić rowerzystów, przepychać się przez drzwi, gryźć po rękach, itp. Pokazuj psu co warto robić, czyli nagradzaj go za grzeczne zachowanie, pokazuj że gdy poczeka spokojnie przed drzwiami dopiero wtedy oboje wyjdziecie, że gdy smycz jest napięta zmieniacie kierunek spaceru i nie dojdzie tam gdzie chce póki smycz nie będzie luźna, gryzienie po dłoniach też kończy się natychmiastowym przerwaniem zabawy więc nie ma sensu tego kontynuować ani powtarzać. Nagradzaj go gdy bawi się swoimi zabawkami, idzie na luźnej smyczy, leży spokojnie w swoim legowisku, przechodzi spokojnie obok innego psa, rowerzysty czy listonosza.

Mam nadzieje że te porady pomogły osobom które planują wziąć psa ze schroniska i rozwiałam Wasze wątpliwości, obawy.  Psy schroniskowe to takie same psy jak każde inne, jedynie człowiek który miał im zapewnić opiekę i schronienie nie sprawdził się i zawiódł jego bezgraniczne zaufanie. Dlatego dajcie tym psiakom kolejną szanse, sprawcie aby ich ogony znów wesoło merdały, a oczy napełniły się miłością i radośnie na Was spoglądały.

22 komentarze:

  1. Wspaniałe! Piękny, chwytający za serduszko post! Czekam na kolejne. Bardzo się cieszę, że postanowiłaś założyć bloga. Pozdrowienia ode mnie Natalii i mojego Brutuska oraz Wery! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam takie pytanie. Czy trzeba coś robić jak pies ma okres?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto kupić specjalne majteczki aby uchronić rzeczy przed zabrudzeniem, a co najważniejsze pilnować sunię, trzymać ją na smyczy aby nie doszło do zapłodnienia i niechcianej ciąży.

      Usuń
  3. Cześć.
    Mam do Ciebie prośbę: czy mogłabyś podać maila? Chciałabym z Tobą porozmaiwać, ale tak bardziej "mail w mail". Mam pewien kłopot, ale wydaję mi się, że mogłabyś mi pomóc.
    Z góry dziękuję i pozdrawiam, Lilliane.

    P.S Nie musisz podawać maila na blogu bądź gdzieś indziej, możesz napisać do mnie na: lilliane@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam! Mam suczkę która nie dawno skończyła pół roku. Stała się trochę bardziej nie grzeczna. Teraz pojawiły się problemy takie jak utrzymanie ją na smyczy. Jak ją tego nauczyć? Oraz jak ją uspokoić np. biegnie za psem a ja powiem spokój czy stój i ona się zatrzyma albo podejdzie do mnie. Jest takie coś? Jak tego nauczyć?
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sunia dojrzewa więc przeżywa coś w rodzaju młodzieńczego buntu, sprawdza na ile może sobie pozwolić i czy dotychczas wyuczone zachowania i zasady nadal obowiązują. Konsekwentnie wymagaj od niej tego co wcześniej, ćwicz z nią posłuszeństwo. Możesz wprowadzić długa linkę podczas spacerów aby nauczyć ją przywołania. Polecam Ci moje filmiki "P&O problemy w szkoleniu", tam mówię własnie o tym dlaczego pies nas ignoruje i jak to zmienić.

      Usuń
  5. Witam. Mam suczkę która ma 3 miesiące ( owczarek niemiecki długo włosy) Byłam z nią u weterynarza i zapytałam się czy już można ją szkolić , ponieważ według mnie trzeba szkolić szczeniaka od najmłodszego. No więc tak ,ale te szkolenia jej nie wychodzą trenuje ją już od 2 miesięcy i żadnych efektów. Tylko mnie gryzie , mam nawet przez nią kilka ran ... Prowadzę o moim psie bloga , będę wdzięczna jeśli go zobaczysz :) www.piesek-abi.blogspot.com Zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super że już zaczynasz ją szkolić, obejrzyj moje filmiki odnośnie metody klikerowej, podstawowych komend, ćwicz z sunią dosłownie po 30 sekund kilkanaście razy w ciągu dnia, aby nauka była przyjemna. Jeżeli masz możliwość umów się z dobrym trenerem lub behawiorysta na 2-3 spotkania, który pokaże Ci jak pracować z psem jeżeli to stanowi problem.

      Usuń
  6. Witam. Ja wgl. nie na temat, ale chciałabym dowiedzieć się jak przyswoić moją suczkę do klikera jak ją nauczyć, że kliknięcie to oznaka, iż robi coś dobrze. Chciałabym też bardzo rozpocząć prace z nim. Proszę o szybką odp.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapraszam Cię na mój kanał YouTube, tam znajdziesz filmiki o metodzie klikerowej i dowiesz się jak zacząć :)
      http://www.youtube.com/user/MojPsiSwiat?feature=mhee

      Usuń
  7. ZAPRASZAM: http://7loving-dog.blogspot.com/
    Też próbujemy swoich sił! Dopiero zaczynam więc.. :)
    Zapraszam i pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale się rozpisałaś :) Wszystko bardzo szczegółowo :)
    Pozdrawiam Werka :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Starałam się opisać wszystko doładnie co może stanowić problem dla osób które biorą psiaka pod swój dach :)

      Usuń
  9. Świetnie napisany, baardzo przydatny post.
    Właśnie takich brakuje, świetnie że poruszasz takie tematy.
    Dlatego postanowiłam obserwować i dodaję Cię do obserwowanych blogów :)
    Zapraszamy do nas i czekamy na koleje posty :)
    Pozdrawiam, Agata z cavalierową familią!
    _____________________
    caviki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezmiernie się cieszę że mój post okazał się przydany. Zapraszam Cię również do mojego artykułu który możesz przeczytać w najnowszym numerze Przyjaciela Psa :)
      pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  10. Mam problem z moim kundelkiem. Wzięłam go ze schroniska, gdzie były jakieś problem z kolegami z boxu, oprócz tego bardzo możliwe że był bity butelkami. Jest bardzo agresywny do innych psów oraz do ludzi, głównie młodych chłopaków w kapturach lub starszych pijaczków. Teraz też rzuca się na każdego grubego faceta, ale to dlatego ponieważ ostatnio była nie miła sytuacja z takim panem. Jak próbuję go uspokoić i mam rękę obok jego pyska, potrafi mnie ugryźć. Mam nadzieje że mi pomożesz, a jak sama widzisz z moim psem jest dość sporo problemów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę że nie obędzie się bez konsultacji z behawiorystą, na pewno znajdziesz taką osobę w swojej okolicy, ja jestem z Katowic więc nie wiem czy będę Ci w stanie pomóc, ponieważ nie wiem gdzie mieszkasz. Agresja to nie jest problem który można rozwiązywać pisząc, ponieważ jest to zbyt ryzykowne.

      Usuń
  11. Mam pewien problem. ostatnio spodobała mi się rasa owczarek szetlandzki. Chciałabym sobie takiego kupić, bo nie wiem czy linieje. Na stronach internetowych piszą zupełnie różne rzeczy. Bardzo proszę o pomoc.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja tydzień temu wzięłam psiaka ze schroniska, trafiłam tutaj przez youtube, gdzie szukałam domowej roboty zabawek dla psów :) obejrzałam już część Twoich filmików, są bardzo fajne - jasne, proste i czytelne :) Mój psiak ze schroniska to jamnik krótkowłosy, pełen życia i chęci do zabawy 4-latek - jest wspaniały, w głowie mi się nie mieści jak można było oddać takiego psa??? Faktycznie, przez kilka dni po wybraniu Rikiego miałam straszne wyrzuty sumienia, że nie wzięłam tego czy innego psa, ale humor mi się zdecydowanie poprawił, kiedy okazało się, że prawie wszystkie pieski nad którymi myślałam znalazły już domy! Też jestem zdania, że pies ze schroniska, to nie jest pies stracony, przekreślony, oddany, bo widocznie coś było z nim nie tak. Riko przedstawia sobą szereg plusów, chociaż na początek, prawdopodobnie w wyniku stresu, zjadł koc (no, nie zjadł, ale pogryzł na strzępy) i przestraszyłam się, że teraz wszelkie domowe materiały będą pożerane w podobnym tempie - ale nie, ogranicza się do pożerania swoich zabawek :D no i właśnie Riko jest już nauczony czystości, uwielbia dzieci (mam dzieci w wieku 4,5 i 1,5 roku), zabawy, ale lubi też spokojnie poleżeć i się popieścić :) tym bardziej nie rozumiem ludzi, którzy go oddali i chyba to mnie najbardziej męczy. U poprzednich właścicieli piesek nie był uczony żadnych komend, ale u mnie już w drugim dniu (pierwszy był na oswojenie się ;p) nauczył się dawać łapę i siadać :) znalazłam u Ciebie jeszcze kilka sposobów na inne komendy i zamierzam je z premedytacją wykorzystać ;p ale powoli, nie wszystko naraz.
    W każdym bądź razie wniosek z mojego komentarza jest taki, że pieski ze schroniska są pełnowartościowe, a przez swoje przeżycia potrafią kochać nowego pana/panią 100x bardziej niż możemy to sobie wyobrazić!!!
    Pozdrawiam serdecznie
    Julka :)

    OdpowiedzUsuń