czwartek, 21 lutego 2013

Bąbelki, bąbliki :) jak tego nauczyć psa?

Na moim kanale mogliście zobaczyć filmik instruktażowy jak nauczyć psa robienia bąbelek pod wodą. Obejrzyjcie go, a później zapraszam do szerszego opisu poniżej, jeżeli coś nadal jest niejasne. Wkrótce nagram także filmik z objaśnieniem, wtedy również go tutaj umieszczę.


Wiele osób pewnie zastanawia się, po co psu taka umiejętność. Może się wydawać że po nic. Jednak każda nowa sztuczka, nowe wyzwanie, coś czego pies jeszcze nie robił rozwija go, a także ma dobry wpływ na więź między nami, rozwija kreatywność psa, sprawia że pies staje się pewniejszy siebie. 

Pierwszą bardzo ważną rzeczą przy tej sztuczce jest więź i porozumienie z Waszym psem. W końcu musimy go przekonać aby wkładał pyszczek do miski z wodą, w której nic więcej nie ma :) a to wymaga bardzo mocnej motywacji, dobrze opracowanego planu i zaufania do nas ze strony psa. Istotnym elementem jest również nasze wspólne doświadczenie w szkoleniu metodą klikerową i poziom umiejętności psa. To sztuczka dla osób zaawansowanych i czujących że rozumieją się z psem bez słów. Ciężko to opisać słowami, ale osoby które znają to uczucie z pewnością wiedza o czym piszę :) 

Oto jakie pytania mi zadawaliście odnoście sztuczki.

1. Mój pies nie współpracuje, boi się gdy tylko nalewam wodę, ucieka i w ogóle nie jest zainteresowany ćwiczeniem.


Jeżeli Twój pies Cię ignoruje, nie skupia na Tobie i widać że nie sprawia mu to przyjemności to nie ma możliwości aby nauczyć go tej sztuczki. Dodatkowo gdy jeszcze boi się wody to nie ma co robić tego na siłę. Tak jak mówię w filmiku, to ma być przyjemność dla Was obojga. Często spotykam się z takim uczeniem na siłę psa, właściciel się denerwuje, bo chce za wszelką cenę osiągnąć pożądany efekt, zbyt szybko oczekuje postępów, a pies czując to coraz bardziej się wycofuje. Jeżeli ten problem dotyczy również Ciebie to najpierw musisz popracować nad relacją ze swoim psem, o tym będę pisała w jednym z najbliższych numerów "Przyjaciela Psa", ale także w moich filmikach możecie znaleźć wiele wskazówek, np w tej playliście http://www.youtube.com/playlist?list=PL9F985D52FA276479&feature=view_all 

2. Nie widzę efektów nauki tej sztuczki, mimo że robię wszystko tak jak w filmiku, co zrobić?

Brak efektów jest zawsze winą trenera, nie psa. Każde zachowanie/sztuczka której chcemy nauczyć musi być podzielona na malutkie kroczki. Kiedy widzimy że pies już jeden z nich dobrze rozumie, to szybko przechodzimy do kolejnego, aby nie utknąć w miejscu. Nie możemy też przechodzić zbyt szybko, bo pies może robić coś przypadkowo, nie do końca świadomie, a nam zależy na tym aby to było jego zamierzone działanie. Tak jak pisałam z tą sztuczką nie każdy sobie poradzi, wymaga ona dobrze przemyślanego planu i dostosowania go do psa, umiejętności obserwacji, refleksu i szybkich decyzji. Kolejną rzeczą może być źle uwarunkowany kliker, zbyt późne lub za wczesne zaznaczanie zachowania. 

3. Mój pies pije wodę zamiast zanurzać pyszczek, co zrobić?

Tutaj znów przyczyną jest niewłaściwe podejście do ćwiczeń, nieumiejętne poprowadzenie psa lub też zbyt mało doświadczony pies. Nie możemy wymagać od czworonoga który umie parę podstawowych sztuczek aby nagle zaczął robić coś tak zaawansowanego. Ja mojej Zuzi pokazywałam aby zjadła coś co jest w misce, zachęcałam aby zanurzyła pyszczek, wiedziała po prostu warto to zrobić, bo ma do mnie zaufanie. 

4. Pies przewraca miskę, szturcha łapą bądź wydostaje smakołyk spod miski, dlatego tak się dzieje?
Odpowiedź jest prosta: źle prowadzony trening. Zaczynając z pustą miską, zachęcamy psa do zaglądania do niej, wzmacniamy to zachowanie, pies wie że jedynie robiąc to czego od niego oczekujemy zostanie nagrodzony. Jeżeli próbuje innych zachowań jak szturchanie to znaczy że zbyt długo stoimy w jednym punkcie i należy przejść do kolejnego kroku, lecz też nie za daleko, tak aby pies własnie nie zaczął robić czegoś innego. To bardzo delikatne różnice które osobie niedoświadczonej mogą sprawić trudność.


5. Czy to nie jest niebezpieczne? Czy mój pies się nie zakrztusi wodą?

Każdy z nas najlepiej zna swojego psa, jeżeli widzicie że Wasz pies ma wyraźne opory, nie chce tego robić, to nie upierajcie się przy ćwiczeniach na siłę. Moja Zuzia latem nurkuje, czasem nawet cała się zanurza, dlatego też nie miałam obaw że coś jej się stanie, bo zwyczajnie wie że nie należy w wodzie oddychać :) Dodatkowo lubi wodę, pływanie, aportowanie. Kąpanie jej to natomiast całkiem inna kwestia,  ale to ma niewiele wspólnego z szaleństwami w wodzie :) Dlatego nie mogę Wam zagwarantować że to bezpieczne dla Waszego psa, może się zdarzyć że pies się zachłyśnie, wciągnie wodę nosem, lecz to Wy musicie "wyczuć" swojego psa i zdecydować czy zaczynać pracę czy sobie odpuścić. 


Jedynie poprzez częste ćwiczenia i pracę można dojść do pewnych rzeczy, umiejętności, tak więc ciężko mi pomóc każdej osobie. Jedno co mogę polecić to codzienne ćwiczenia z psem, prostych sztuczek, umiejętności, nie stawiajcie sobie i psu zbyt wysoko poprzeczki i pamiętajcie że to ma być dobra zabawa! A nie wyścig. 






















7 komentarzy:

  1. Super , opis mam nadzieję, że i my damy radę się tego nauczyć.
    Pozdrawiam Martyna i Fany

    OdpowiedzUsuń
  2. Super dzięki
    http://m.youtube.com/watch?v=-1gecLcTdnk

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna sztuczka.! ;)

    Pozdrawiamy ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. Mogłabym spróbować z moim labradorem?
    Potrafi siad, leżeć, łapa, zostań i obruc się.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mój pies sam nauczył się tej sztuczki. Jest mieszańcem owczarka niemieckiego z kaukaskim, obecnie ma 9 miesięcy. Uwielbia wodę i często zanurza pysk i robi bąbelki. Rozszerzyłam jego umiejętności i wrzucam mu piłkę, którą wyławia z wody. Bez oporu zanurza głowę ponad oczy.

    OdpowiedzUsuń
  6. dziękujemy za filmik ! ;) a może mogłabyś kiedyś zrobić filmiki o zagadnieniach tj.
    samokontrola.
    Na pewnym blogu przeczytałam : "Kilka lat temu na forach internetowych mówiono jedynie o tym, że jest to rasa z którą trzeba coś robić. Tak to prawda, tylko nikt nie pisze o tym, że nadmierne pobudzanie pobudzonego border collie prowadzi do jeszcze większych problemów. W momencie kiedy codziennie rzucamy młodemu psu piłkę (bo musi się wybiegać - bo to bc), powodujemy, że pies jest w ogłupiającym stanie pobudzenia. Nie uczymy go radzenia sobie z emocjami, tylko mechanicznie powtarzamy czynność, która nakręca psa. Jeżeli mózg psa działa tylko w takim sposób, dlaczego nie miałby reagować na inne poruszające się przedmioty skoro są tak ekscytujące? I znów ten najgorszy wniosek - pies w ten sposób sam się nagradza.
    To trudny temat, bo wszystko należy dostosować do psa." - może mogłabyś coś na ten temat powiedzieć ? ;) zależałoby mi na tym . A może znasz jakieś atykuły bądź ksiązki opisuujące zagadnienia podobne do tych ? ;-)pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  7. Prowadzi Pani super blog-i ma Pani świetnego psa!Gratuluje oglądam każdy filmik z yt

    OdpowiedzUsuń